Albert DeSalvo

Published On 2025-11-26 | By SoE | Mordercy

Albert DeSalvo

Albert DeSalvo
ur. 3 września 1931, zm. 25 listopada 1973 – amerykański seryjny morderca zwany Dusicielem z Bostonu. W latach 1962–1964 zamordował na terenie miasta 13 kobiet.

Nie ma całkowitej pewności, że to DeSalvo był sprawcą wszystkich zbrodni, do których się przyznał, ze względu na brak koronnych dowodów. Kwestionowano wiarygodność zeznań DeSalvo, gdyż przebywał on w zakładzie psychiatrycznym za wielokrotne gwałty i włamania, do tego w procesie dopatrzono się wielu uchybień – DeSalvo odpowiadał na wiele pytań zgodnie z sugestiami przesłuchujących go policjantów.

Dodatkowo, jedna z kobiet, będących świadkiem w sprawie nie rozpoznała DeSalvo, wskazując że mężczyzną, którego widziała, był współwięzień deSalvo — George Nassar.

Jedna z hipotez mówi o tym, że DeSalvo usłyszał od Nassara szczegóły zbrodni, a następnie przypisał je sobie.

Mimo pewnych niezgodności, tamte zbrodnie dały mu miano „Zielonego człowieka”, gdyż w trakcie dokonywania ich DeSalvo był ubrany w kombinezon takiego koloru. Za wszystkie przestępstwa został skazany na dożywotnie więzienie.

24 listopada 1973 De Salvo zadzwonił do swojego adwokata, informując go, że musi się z nim jak najszybciej spotkać. Miał do przekazania, jak twierdził, ważną wiadomość. Nie dożył poranka, ponieważ w nocy z 24 na 25 listopada nieznany sprawca zasztyletował DeSalvo w więzieniu Walpole. Śledztwo w sprawie jego śmierci zostało umorzone.

Jednakże po prawie czterdziestu latach, w lipcu 2013, porównano materiał genetyczny znaleziony na miejscu gwałtu i morderstwa młodej Mary Sullivan, z materiałem DNA pobranym od krewnego DeSalvo. W rezultacie stwierdzenia wysokiej zgodności obu próbek, 12 lipca 2013 ekshumowano szczątki Dusiciela z Bostonu, a pobrany materiał genetyczny był jednakowy z tym znalezionym w miejscu śmierci Mary Sullivan.

 

Boston, lato 1962 roku. Miasto pachniało deszczem i strachem. W dusznych kamienicach kobiety zamykały drzwi na zasuwy, ale i tak nie spały spokojnie, bo „on” potrafił wejść wszędzie…

 

Albert Henry DeSALVO („Dusiciel z Bostonu”)

Klasyfikacja: seryjny morderca
Charakterystyka: gwałty, duszenie, eskalacja przemocy i różnorodność ofiar.
Liczba ofiar: prawdopodobnie od 0 do 13 (DeSalvo przyznał się do 13, lecz faktyczna liczba jest przedmiotem sporów)
Okres działalności: czerwiec 1962 – styczeń 1964
Data aresztowania: listopad 1964
Data urodzenia: 3 września 1931
Miejsce urodzenia: Chelsea, Massachusetts, USA
Miejsca zbrodni: Boston i okolice, stan Massachusetts, USA

 

Profil ofiar:

Kobiety w wieku od 19 do 85 lat, m.in.:
Anna Slesers (55), Mary Mullen (85), Nina Nichols (68), Helen Blake (65), Ida Irga (75), Jane Sullivan (67), Sophie Clark (20), Patricia Bissette (23), Mary Brown (69), Beverly Samans (23), Evelyn Corbin (58), Joann Graff (23) i Mary Sullivan (19).

 

Metoda zabójstw/Modus operandi: Ofiary były duszone – ręcznie lub przy użyciu paska, pończochy bądź innego elementu garderoby. Często sprawca wiązał wokół szyi ozdobne kokardy z ubrań ofiar – co stało się jego “sygnaturą”.

 

Status prawny:

– Nigdy nie został formalnie skazany za żadne z morderstw przypisywanych „Dusicielowi z Bostonu”.

– W 1967 roku został skazany na dożywotnie więzienie za gwałty i napady z bronią w ręku, niezwiązane bezpośrednio z zabójstwami.

25 listopada 1973 roku został zasztyletowany przez innego więźnia w zakładzie Walpole State Prison.

– W 2013 roku badania DNA potwierdziły jego udział w zabójstwie Mary Sullivan, najmłodszej i ostatniej z ofiar przypisywanych Dusicielowi. Jednak związek DeSalvo z pozostałymi morderstwami nadal pozostaje przedmiotem kontrowersji i debat.

 

Dusiciel z Bostonu był pierwszym „seryjnym mordercą” Ameryki w nowoczesnym rozumieniu tego słowa.

Oczywiście, seryjni zabójcy istnieli już wcześniej – chociaż by Kuba Rozpruwacz, który terroryzował londyńskie Whitechapel pod koniec XIX wieku, czy Peter Kürten, „Wampirem z Düsseldorfu”, działającym w latach 20. XX wieku.

Jednak w latach sześćdziesiątych XX wieku masowa telewizja, radio i prasa stworzyły nową erę medialnej sensacji. To właśnie one podchwyciły temat Dusiciela z Bostonu – i nieświadomie wywołały w społeczeństwie falę paniki.

Między czerwcem 1962 roku a styczniem 1964 roku w okolicach Bostonu uduszono trzynaście kobiet. Policja początkowo nie wierzyła, że wszystkie zbrodnie są dziełem jednego człowieka, lecz media przekonały opinię publiczną, że stoi za nimi jeden morderca – nazwany przez prasę „Dusicielem z Bostonu”.

To, co najbardziej przerażało mieszkańców miasta, to fakt, że ofiary nie były prostytutkami ani włóczęgami. Wszystkie należały do szanowanych, często starszych kobiet, które zostały zaatakowane we własnych domach – tam, gdzie czuły się najbezpieczniej.

 

Pierwsza Ofiara:

Późnym wieczorem 14 czerwca 1962 roku, Anna Slesers, 55–letnia krawcowa urodzona na Łotwie, właśnie skończyła kolację. Postanowiła wziąć szybką kąpiel, zanim jej syn, Juris, przyjedzie po nią, aby udać się na łotewskie nabożeństwo żałobne w jej kościele.

Szmer spływającej wody mieszał się z dźwiękami opery Tristana i Isolde dobiegającymi z jej gramofonu, gdy nagle rozległo się pukanie do drzwi.

To był dusiciel z Bostonu.

Niespełna godzinę później kiedy przybył jej syn, nikt mu nie otworzył. Wiedząc, że matka znajduje się w środku, sforsował drzwi. Znalazł ją w łazience – martwą. Sznur do wiązania szlafroka miała owinięty dookoła szyi.

 

Wątpliwości:

Sprawa Dusciela z bostonu, wciąż fascynuje, nawet po tylu latach po rozpoczęciu jego terroru. W grudniu 2001 roku nowe testy DNA podważyły pewność, czy Albert DeSalvo, mężczyzna, który przyznał się do morderstw, był faktycznie prawdziwym sprawcą.

DeSalvo nigdy oficjalnie nie został skazany za zabójstwa. Został formalnie umieszczony w szpitalu psychiatrycznym w związku z serią gwałtów o kryptonimie „Green Man” tzw. Zielony Człowiek, jednak policja w Bostonie od zawsze uważała go za Dusiciela.

Jednakże James Starrs, profesor dowodów sądowych na George Washington University, stwierdził, że dowody DNA znalezione na ciele ostatniej ofiary, 19-letniej Mary Sullivan, nie pasowały do DeSalvo.

Mężczyzna został zamordowany w swojej celi w roku 1973.

Ponadto Casey Sherman, siostrzeniec Mary Sullivan, przez ostatnie 12 lat próbował udowodnić, że DeSalvo nie zabił jego ciotki. Sherman, producent telewizyjny, powiedział BBC Crime:

 

Został skazany wyłącznie na podstawie zeznań, które były pełne nieścisłości.”

 

Sherman dodał, że wielu ludzi, w tym prawnicy, policjanci i dziennikarze – wykorzystywało sprawę Dusiciela z Bostonu jako „kaczkę dziennikarską” do rozwoju własnej kariery. Jednak jego zdaniem sprawa przeciwko DeSalvo była zasadniczo nie kompetentna.

Sherman uważa również, że DeSalvo, który już miał przed sobą wiele lat więzienia za przestępstwa Green Mana, wymyślił swoje przyznanie się do morderstw w nadziei, że doprowadzi ono do opłacalnej umowy na książkę i film, co mogłoby zapewnić utrzymanie jego żony i dwojga dzieci.

 

DaSalvo uciszony:

Sherman powiedział BBC Crime:

 

Jestem przekonany, że DeSalvo został zasztyletowany, ponieważ miał zamiar opowiedzieć prawdziwą historię. Powiedział swojemu psychiatrze, że ma dość przedstawienia w roli Dusiciela z Bostonu i zamierza ujawnić prawdę.

 

Do dziś morderca nie został oficjalnie schwytany.

 

Sherman twierdzi także, że zabójstwo DeSalvo w Walpole State Penitentiary było „zamachem na zlecenie”, dokonanym przez kogoś, kto chciał go uciszyć.

 

Jego zabójca musiał przejść przez sześć punktów kontrolnych, zadać mu 28 ciosów nożem, a następnie wrócić przez te same sześć punktów kontrolnych pokryty krwią. Funkcjonariusze więzienni musieli więc współpracować przy tym ataku.

 

W 1995 roku Sherman próbował nawiązać kontakt z rodziną DeSalvo, która również miała wątpliwości, czy Albert był rzeczywiście Dusicielem, aby raz na zawsze dowieść jego niewinności.

 

Debata na temat Dusiciela z Bostonu trwało nadal. Ciało Mary Sullivan zostało w końcu ekshumowane w 2000 roku, a rok później wydobyto zwłoki DeSalvo.

 

Testy DNA:

Thomas Reilly, prokurator generalny Massachusetts, ponownie otworzył sprawę DeSalvo w 2000 roku, w nadziei, że nowoczesna technologia DNA pozwoli potwierdzić, czy był on prawdziwym Dusicielem z Bostonu. Mimo pozornie pozytywnego kroku, Sherman twierdzi, że sprawa została ponownie otwarta jedynie jako „ćwiczenie wizerunkowe, i oskarżył biuro prokuratora generalnego o utrudnianie dochodzenia.

Rzeczniczka biura prokuratora, Ann Donlan, zaprzeczyła tym zarzutom:

 

Próbowaliśmy przeprowadzić testy DNA, ale badania są na etapie, w którym potrzebna jest współpraca ze strony rodziny DeSalvo.

 

Zaprzeczyła jednocześnie, jakoby relacje z rodzinami Sullivan i DeSalvo uległy zerwaniu, ale przyznała:

 

Spotykaliśmy się wielokrotnie, ale oni niestety zdecydowali się nie dostarczyć próbki, więc nie możemy pójść dalej ze śledztwem.

 

Dodała również, że testy przeprowadzone przez profesora Starrsa były „interesujące, ale nieistotne”, a jedynymi badaniami przydatnymi dla organów ścigania są te przeprowadzane przez służby.

 

Miasto w strachu:

 

Pod koniec czerwca 1962 roku cztery kobiety padły ofiarą Dusiciela.

Na początku wybierał starsze lub kobiety w średnim wieku: Helen E. Blake, Ida Irga i Mrs. J. Delaney. Jednak w grudniu tego samego roku zamienił je na młodsze kobiety, zabijając dwie kobiety w wieku około 20 lat.

 

Wracałem do domu i oglądałem w telewizji, co zrobiłem. Potem płakałem niczym niemowlę” – mówił DeSalvo podczas swojego wyznania.

 

Rozpoczęto ogromne poszukiwania, a kobiety w Bostonie ogarnął nieopisany strach. Nigdy nie było śladów włamania, a detektywi nie mogli pojąć, jak morderca potrafił przekonać ofiary, by wpuściły go do mieszkań. Policja ostrzegała kobiety mieszkające samotnie, ale zabójstwa nadal trwały.

Cztery kolejne ofiary padły w 1963 roku, a 4 stycznia 1964 zginęła najmłodsza ofiara, 19-letnia Mary Sullivan. Szczegóły miejsca zbrodni były tak makabryczne, że większość gazet w Bostonie nie publikowała ich. Mary została uduszona przy użyciu pończochy i dwóch różowych jedwabnych szalików, a przy jej stopach położono kartkę z życzeniami „Szczęśliwego Nowego Roku”.

Mary była ostatnią ofiarą Dusiciela, a 11 miesięcy później aresztowano DeSalvo.

 

Mimo wszystko Casey Sherman pozostaje przekonany, że DeSalvo nie był Dusicielem z Bostonu. Jego śledztwa wskazują na innego potencjalnego sprawcę – mężczyznę, który był głównym kandydatem policji w 1964 roku, zanim aresztowano DeSalvo, a obecnie mieszkającym w północnym New England. Sherman chce, aby biuro Prokuratora Generalnego zezwoliło na testy DNA tego mężczyzny w porównaniu z próbkami znalezionymi na miejscu zabójstwa jego ciotki…

 

BOSTON, 11 lipca 2013 r.

 

Butelka wody znaleziona na placu budowy, gdzie pracował Tim DeSalvo – którego wuj, Albert DeSalvo, przyznał się do bycia słynnym na całym świecie Dusicielem z Bostonu -dostarczyła policji materiału DNA potrzebnego do zamknięcia sprawy będącej tajemnicą od blisko 50 lat, serii morderstw, za które nigdy nikogo nie oskarżono.

„To jest tak naprawdę opowieść o nieustępliwości” – wyjaśnił dziś komisarz policji w Bostonie, Ed Davis, gdy najwyżsi przedstawiciele organów ścigania stanu Massachusetts ujawnili, że DNA zabezpieczone z ciała ostatniej ofiary Dusiciela z Bostonu – zgwałconej i zamordowanej w 1964 roku – można teraz powiązać z „99,9-procentową pewnością” ze zmarłym Albertem DeSalvo.

To są dobre dowody. To są mocne dowody. To są wiarygodne dowody” – powiedział prokurator okręgowy hrabstwa Suffolk, Dan Conley, o nowym wyniku badań DNA. – „Ale nie może być żadnych wątpliwości”.

Sprawa Dusiciela z Bostonu, która zainspirowała hollywoodzki film z 1968 roku z Tonym Curtisem w roli głównej, zapisała się jako przerażający rozdział w historii miasta – i jako taki, który przez długi czas budził wiele wątpliwości.

Były lata 60, a samotne kobiety w całym Massachusetts stawały się celem seryjnego mordercy i gwałciciela. Gdy koszmar dobiegł końca, Dusiciel z Bostonu miał na swoim koncie 11 ofiar. Sprawa wprawiała w zakłopotanie pięć różnych biur prokuratorskich prowadzących śledztwo, ponieważ ofiary znajdowano w rozproszonych lokalizacjach. Wtedy DeSalvo, skazany gwałciciel, złożył więzienne zeznanie, twierdząc, że to on jest Dusicielem z Bostonu i podając szczegóły dotyczące 11 zamordowanych kobiet.

Ale DeSalvo nigdy nie został oskarżony w tej sprawie, a w 1973 roku znaleziono go martwego w celi w więzieniu stanowym w Walpole, w tajemniczych okolicznościach. W tym tygodniu śledczy ekshumują ciało DeSalvo z cmentarza Puritan Lawn w Peabody w stanie Massachusetts, aby dokonać ostatecznego ustalenia za pomocą testów DNA.

Ostatnią ofiarą dusiciela była 19-letnia Mary Sullivan, uduszona własną pończochą w swoim mieszkaniu w Beacon Hill przy ekskluzywnej Charles Street. Została także brutalnie zgwałcona.

Jej zabójca zostawił po sobie płyny nasienne, które zabezpieczono z bordowego koca, którym przykryto ciało. To jedyny materiał DNA w całym śledztwie dotyczącym Dusiciela z Bostonu: sześć próbek, które główny specjalista kryminalistyki z laboratorium Boston Police Crime Lab, Robert Hayes, przechowywał, czekając aż technologia rozwinie się na tyle, by możliwe było jednoznaczne dopasowanie jądrowego DNA do podejrzanego.

Najpierw policja musiała upewnić się, że chromosomy Y w tych próbkach mają zgodność rodzinną z DeSalvo, aby przekonać sędziego do zezwolenia na naruszenie jego grobu. Dlatego sierżant BPD Brian Albert, ekspert od obserwacji, śledził bratanka Tima DeSalvo do jego miejsca pracy w Bostonie i zabezpieczył butelkę po wodzie, z której pił i którą porzucił. Okazała się zgodna z próbkami zebranymi podczas śledztwa w sprawie morderstwa z Beacon Hill z 1964 roku – wykluczając 99,9 procent męskiej populacji jako podejrzanych o zabicie Mary Sullivan, jak powiedział Hayes, i wskazując z niemal całkowitą pewnością na Alberta DeSalvo jako sprawcę.

„Wiedziałem, że pewnego dnia nauka da nam odpowiedzi w tej sprawie” — powiedział Hayes w rozmowie z ABC News.

Artykuł napisany z pomocą: Wikipedi, CrimeLibrary.com oraz BBC.co.uk oraz abcnews.go.comBy

by SoE

 

Ofiary:

Portrety ośmiu ofiar dusicieli z Bostonu

Te zdjęcia archiwalne przedstawiają osiem z 13 kobiet uduszonych w okolicach Bostonu w ciągu ostatnich kilku lat. Policja uważa, że ​​wszystkie mogły zostać zabite przez tego samego mężczyznę – niesławnego „Dusiciela z Bostonu”. Albert De Salvo przyznał się do dusiciela. Kobiety to (od góry od lewej do dołu z prawej): Rachel Lazarus, Helen E. Blake, Ida Irga, pani J. Delaney, Patricia Bissette, Daniela M. Saunders, Mary A. Sullivan i pani Israel Goldberg.

 

 

 

 

 

Portrety pięciu ofiar dusicieli z Bostonu

Te zdjęcia archiwalne przedstawiają pięć z 13 kobiet uduszonych w okolicach Bostonu w ciągu ostatnich kilku lat. Policja uważa, że ​​wszystkie mogły zostać zabite przez tego samego mężczyznę – niesławnego „Dusiciela z Bostonu”. Albert De Salvo przyznał się do dusiciela. Kobiety to (od lewej do prawej): Margaret Cadigan, Sophie Clark, Anna E. Slessers, Jane Sullivan i Cheryl Laird.

 

 

 

 

 

 

 

Lp. Ofiara Wiek Data
1. Anna Slesers 55 14 czerwca 1962
2. Mary Mullen 85 28 czerwca 1962
3. Helen Blake 65 30 czerwca 1962
4. Nina Nichols 68 30 czerwca 1962
5. Ida Irga 75 19 sierpnia 1962
6. Jane Sullivan 67 20 sierpnia 1962
7. Sophie Clark 20 5 grudnia 1962
8. Patricia Bissette 23 30 grudnia 1962
9. Mary Brown 69 9 marca 1963
10. Beverly Samans 23 6 maja 1963
11. Evelyn Corbin 58 8 września 1963
12. Joann Graff 23 23 listopada 1963
13. Mary Sullivan 19 4 stycznia 1964

 

Galeria:

 

 

Film Dokumentalny:  Albert DeSalvo Dusiciel z Bostonu

10/10 - (1380 votes)

O Autorze

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze